wtorek, 21 maja 2013

Prolog



Na dworze szalała wichura. Wysokie drzewa, przypominające ludzi przechylały się niebezpiecznie, tworząc liściasty dywan. Ellizabeth siedziała jak zawsze na swoim łóżku, przypatrując się całemu światu z ukrycia. Była sama. Nie, to nie była jej codzienność. Zazwyczaj wieczory spędzała z mamą i tatą, wesoło pijąc zieloną herbatą i grając w przeróżne gry. Tego dnia coś się zmieniło. Nie była wśród kochającej rodziny. Była sama. Od dwóch godzin czekała. Czekała na powrót.

Z rozmyśleń wyrwał ją dzwonek telefonu. Nie jej, tylko tego domowego. Normalnie zaczęłaby by narzekać, że musi pokonać te baardzo długie schody i iść przez ten baardzo długi korytarz do salonu. Ale nie tym razem. Cały wieczór siedziała jak na szpilkach, więc teraz zerwała się z łóżka i pobiegła na dół, niemal wyrywając drzwi z jej pokoju. Zapewne jeszcze wczoraj o tej porze ta sytuacja by ją rozbawiła, ale nie dzisiaj. Dzisiaj czekała tylko na powrót.

Poważny głos. To pierwsza rzecz, o której pomyślała Liz słysząc zniekształcone słowa przez słuchawkę. Nie lubiła, gdy ludzie poważnie podchodzili do życia. Dla niej to była zabawa. I nie, nie chodzi tutaj o imprezy, czy alkohol. Dla niej liczyła się rodzina i przyjaciele. Codzienny śmiech, wygłupy. Głos Liz był pogodny, ciepły.

Kobieta. Kobieta, która zniszczyła jej życie. Kobieta, którą Ellizabeth nienawidziła wtedy najbardziej na świecie. To nie była jej wina. Liz dobrze o tym wiedziała, ale nie nie zostało jej nic innego. To była jej praca. Okrutna praca. Liz nie chciała tego usłyszeć. Nie przez telefon, nie w takich okolicznościach.

Miała całą noc. Mogła w tym czasie zrobić wiele rzeczy. Ona się położyła do łóżka. Na jej policzkach nie można było ujrzeć łez. Była twarda. Była nieugięta.




I może to był błąd.

4 komentarze:

  1. Hm... Hm... Hm... Podoba mi się :D
    Zacznijmy od tego, że prolog jest bardzo tajemniczy. Ma w sobie coś mrocznego. Świetnie wprowadzasz czytelnika "w swój świat", a raczej świat twoich bohaterek. Widać, że masz pomysł na tę historię. I na pewno nie jest on banalny, ani oklepany. Zaciekawiła mnie postać Ellizabeth (świetne imię). Niby taki krótki ten prolog, a jednak przekazuje jakieś uczucia, przedstawia coś konkretnego. Nie wydaje się być totalnie wyrwany z kontekstu. Strasznie przypadł mi do gust koniec "I może to był błąd." Ta cała przerwa tak jakby zbudowała nastrój. Jedyną rzeczą, która mnie zdziwiła, jest ten fragment -> "Wysokie drzewa, przypominające ludzi przechylały się niebezpiecznie, tworząc liściasty dywan". Wszystko pięknie, ładne, dużo epitetów, przenośni... Ale jak drzewa mogą tworzyć dywan? Nawet jeśli się przechylają, to chyba nie tak bardzo, by tknąć ziemi. Chyba, że są złamane. Jednak to Twoje wyobrażenie i zapewne to ja postrzegam to inaczej. :) Ogólnie wygląd bloga bardzo ładny, schludny, fajny szablon. Nie jestem pewna czy zgłupiałam, ale czyżby nie było zakładki "bohaterowie"?! Uwielbiam ją czytać, więc jestem trochę zawiedziona...
    Zabieram się za czytanie kolejnych rozdziałów! Ach, no i dodaję blog do obserwowanych :D ~Merit

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju jeju, dziękuję Ci na kolanach. Ktoś w końcu coś skrytykował! Alleluja! Chcę się poprawiać w pisaniu, robić to coraz lepiej, więc dziękuję Ci za rady.
      Co do fragmentu z dywanem, to jeśli mam być szczera, nie umiem tworzyć przenośni i tego typu rzeczy, ale uważam, że w prologu jest to rzecz wręcz obowiązkowa, więc wyszło takie małe gówienko. xd Obiecuję, że następnym razem wszystko będzie miało sens. :)
      Co do bohaterów, to osobiście nie cierpię takich rzeczy, dlatego nie ma u mnie czegoś takiego. Jednak, gdy uda mi się na jakiejś szabloniarni zamówić szablon na zamówienie (bo na razie moje zgłoszenie zostało odrzucone -.-), to w ramach świetowania stworzę taką zakładkę. ;)
      Cieszę się, że prolog jako tako Ci się spodobał. Mam nadzieję, że z każdym kolejnym rozdziałem będzie lepiej i Cię nie zawiodę. No więc, zapraszam na pierwsze trzy części i dziękuję za komentarz!

      Kukardka, xoxo

      Usuń
  2. o cholercia, zaciekawiłaś mnie tym prologiem :D jutro nadrobię wszystkie rozdziały, bo przeczuwam mega opowiadanie :)
    pozdrawiam! xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Ahh.. Zaczęłam czytać :) Ciekawy prolog ,musisz mieć talent skoro to dopiero prolog a ja chce już kolejny XD
    Ruda xx

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą szczerą opinię.
Kukardka, xoxo